- PKS – na dzień przed zburzeniem
- PKS – na dzień przed zburzeniem
I oto naszedł czas… Czas zniszczenia i czas powstania. Czas, który sprawia, że teraźniejszosć przechodzi do przeszłości… nieodwracalnie. Bardzo trudne słowo – ale jak bardzo konkretne i nie pozostawiające nuty wątpliowści – NIEODWRACALNIE. Jeszcze chwila i nasz lubiński dworzec pks zostanie znieszony, zburzony, zliwidowany, unicestwiony – nie będzie go… No i co z tego… No niby nic – tak samo jak niby nic się nie stało jak zburzony został sąd w miejscu dzisiejszego domu towarowego, niby nic, tak samo jak zostały zburzony młyn koło pekaesu…. i kamieniczki w rynku… niby nic – tak samo jak zburzono pałac w miejscu skrzyżowania koło tesco…niby nic…
Ale wróćmy do dworca autobusowego…. który za kilka chwil zostanie tylko w pamięci – hmm…. w czyjej pamięci? Mojej…? Twojej? Dlaczego dopiero teraz zastanawia mnie to, kto zazwyczaj pewnym damskim głosem przez mikrofon niczym litanię, mówił… “Na stanowisko 11 podjedża autobus linii posipiesznych z Zielonej Góry do Wrocławia”… albo… “Na stanowisko 5 podjeżdża autobus do Rawicza przez Szlichtyngową”.
Patrząc na budynek dworca, na poczekalnię, zastanawiam się, czego był świadkiem… Czy podczas któregoś majowego deszczowego dnia, w latach siedemdziesiątych mój ojciec czekał na swoją dziewczynę – moją matkę? Czy gościł na swych drewnianych ławkach, mojego dziadka, który co niedzielę odjeżdżał stąd w kierunku Miłosnej, gdzie mieszkała jego matka? – na pewno – nie raz zabierał mnie z sobą… Ba… dziadek mój – jeden z pierwszych napływowych mieszkańców Lubina w latach 50-tych rozkręcał oddział pekaes’u – i był jednym z pierwszych kierowców autobusu linii międzymiastowych… przywoził i odwoził stąd wielu… może Ciebie…
Właśnie z głośników przy biurku rozbrzmiewa maryla rodowicz ze swym utworem – hymnem pokolewniowym – “ale to już było” – no właśnie… to już było, i nie wróci więcej… razem z dworcem pójdą w zapomnienie te wszystkie wspomnienia… te chwile zapomniane… w swoich ruinach pogrzebie ten nasz dworzec… wszystkie smutne pożegnania i rodości powitań..
tak…dworzec… to miejsce magiczne… szkoda…


Dyskusja
Brak komentarzy.